Ogród - nasze bezpieczne miejsce

Pod szyldem Skwer & Cube od dwudziestu lat projektuje i tworzy ogrody. Ma na koncie ponad 400 realizacji, głównie w Szczecinie i Świnoujściu. Architektka krajobrazu, inspektorka dendrologiczna i kuratorka sztuki Patrycja Tokarska jest także ogrodnikiem z krwi i kości. Ogrody to jej pasja.

– Projektowanie krajobrazu to dialog z otoczeniem – architekturą i uwarunkowaniami siedliska – tłumaczy. – Moim zadaniem jest: ukształtowanie terenu, skomponowanie form i gatunków roślinnych, łączenie ich w grupy lub eksponowanie pojedynczych soliterów, wyszukanie najlepszych proporcji, funkcji i spięcie tego estetyczną kokardą w kolorze dobranym do gustu właściciela.

W projektowaniu ogrodów Patrycję Tokarską Inspirują ludzie, zmieniający się wokół świat, dobre wzornictwo, sztuka oraz jej twórcy. – Takim punktem odniesienia przy projektowaniu ogrodu jest zazwyczaj architektura samego budynku. Uważam, że wnętrze powinno dobrze komunikować się z „opakowaniem” i otoczeniem. Chodzi o znalezienie równowagi, harmonii, której początkiem są upodobania i potrzeby gospodarzy – mówi. - Całość lubię podbić elementami małej architektury; oświetleniem i dodatkami, np. donicami (czasem przeskalowanymi) albo rzeźbą. W jednym z projektowanych przeze mnie ogrodów, co bardzo mnie cieszy, znalazła się rzeźba Oskara Zięty. W Oranżerii Śródziemnomorskiej w Przelewicach wprowadziłam elementy małej architektury, kojarzące się z tamtym regionem świata wykonane specjalnie do tego projektu przez szczecińskich rzemieślników i artystów. Bardzo ważna jest również architektura światła – dobrze zaprojektowane oprawy podnoszą atrakcyjności, pozwalają modyfikować przestrzeń.

Otaczanie się zielenią dobrze wypływa na nasze samopoczucie. – Wiedza o tym, że otoczenie wpływa na naszą psychikę jest obecnie powszechna. Sama chcę czuć się jak najlepiej i to samo chcę dać moim klientom – podkreśla projektantka. – Dom z ogrodem - nasze bezpieczne miejsce w świecie; miejsce, w którym co rano zaczynamy dzień - powinno estetycznie współgrać z naszymi sympatiami, gustami i potrzebami. Powinno sprawiać nam radość a to wymaga indywidualnego podejścia do każdego projektu. Na swojej ścieżce zawodowej spotkałam już tyle odmiennych osobowości i preferencji, że mam świadomość, jak trudną sztuką jest prawidłowe odczytanie sygnałów i znalezienie na nie adekwatnych odpowiedzi. Potem jest jednak ogromna satysfakcja, kiedy ktoś czasem po latach, dzieli się ze mną swoim zadowoleniem z podjętych decyzji, często niełatwych np. z powodu „ciasnego” budżetu. Im bardziej indywidualny charakter ma zrealizowana przestrzeń ogrodowa, tym silniej gospodarz się z nią utożsamia. Lepiej się w niej czuje.

 

Prestiż  
Marzec 2024